eskapada

Temat: Cała ta psychologia... Mój Bartuś w przedszkolu!
U nas było podobnie. Najpierw ZUzka (3 lata i 3 miesiące ) dowiedziała się, że prawie wszytskie trzyletnie dzieci chodzą do przedszkola. Przez około pół roku roztaczałam przed nią wizje cudnej zabawy wśród dzieci, ogródkowych harców (mają tam nawet zjeżdżalnię, w tym przedszkolu ) itd., powoli dojrzewając do decyzji. W końcu klamka zapadła, najpierw miałam zamiar siedzieć z nią te kilka godzin, ale nie bardzo miałam możliwość (ośmiomiesięczny niemowlak w tle). No więc stanęło na tym, że Zuzka idzie na dwie godziny, ale sama. Pierwszy tydzień - do przedszkola prowadziła mama plus młodszy brat - jęki, płacze, krzyki: "mamo, ale ty już nigdzie nie idź". Jak tylko Zuza budziła się rano, powtarzała jak mantrę "nie chcę iśc dzisiaj do przedszkola, pójdę jutro", podobnie było ... biedne, małe, wystraszone dziecko na głęboką wodę i sądziłam, że to mu wyjdzie na dobre. Już nawet zastanawiałam się, czy jej stamtąd nie zabrać i nie poczekać do września... Niby wiedziałam, że dzieci na początku przedszkola płaczą, no ale przecież żadne nie płakało tak mocno, jak moje. )) Po tygodniu Zuzka zachorowała na zapalenie ucha; dwa tygodnie absencji. Mówiąc szczerze martwiłam się, ... do przedszkola z tatą, czasem było parę łez, jak zbliżała się pora obiadu (przychodzę po nią właśnie po obiedzie), ale ogólnie było rewelacyjnie. Aż nie mogłam uwierzyć. Teraz jesteśmy już prawie po kolejnej chorobie (po zapaleniu ucha był rumień zakaźny, a potem jakaś zjadliwa grypa )), od poniedziałku znów zaczynamy, zobaczymy co będzie. Ale jestem dobrej myśli - widzę, ze Zuzię ciągnie do przedszkola. A wracając do "całej tej psychologii", rad itp. - wszytsko zależy od dziecka, jednemu dziecku pomoże kilka dni w przedszkolu z mamą, innemu wręcz zaszkodzi, utrudni "ostateczne" pożegnanie. Jedno jest pewne: trzeba być zdeterminowanym, to ułatwia rozstanie i dziecku, i mamie. Dlatego posyłanie do przedszkola babci czy taty, którzy sa mniej skorzy do rozklejania się, to dobry pomysł. O, taka...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,587,12725464,12725464,Cala_ta_psychologia_Moj_Bartus_w_przedszkolu_.html